XV: I have been patient, but slowly I'm losing faith
Ibiza – trzecia co do wielkości i druga co do
liczby ludności wyspa hiszpańskiego archipelagu Baleary, położona w zachodniej
jego części. Powierzchnia 571 km², największa w grupie Pitiuz. Już na samą myśl
o tym pięknym miejscu młoda Polka szeroko się uśmiechała. A gdy dodać do tego
miłe towarzystwo, to czego chcieć więcej?
Odwróciła twarz
od zachwycających widoków i pogłaskała po głowie słodkiego chłopczyka, który
wlepił w nią swe radosne, wielkie oczyska. Nie potrafiła nic poradzić na to, że
po prostu miała do niego słabość. Do niego i jego ojca. Zastanawiała się, jak
będzie wyglądać ten wyjazd, czy mężczyzna będzie natarczywy, lecz ku jej
radości Francisco zachowywał się na razie niczym urodzony gentleman – do
którego było mu bardzo, bardzo daleko.
Kilka pierwszych
dni spędzili głównie na zwiedzaniu tej malowniczej miejscowości, w której się
zatrzymali oraz jej okolic. Codziennie jadali też w innym lokalu, chcąc jak
najlepiej poznać tutejszą kuchnię i zwyczaje. Najbardziej zadowolony z tego, co
się działo dokoła był najmłodszy uczestnik wyprawy. Uśmiech praktycznie nie
schodził mu z ust. Cieszył się ze wszystkiego – a to z kolorowych motyli w
parku, a to z baniek mydlanych na deptaku, młodzieńców tańczących breakdance
wieczorami na ulicach, a nawet najrozmaitszych smaków lodów.
– Tato, zabierzesz mnie i ciocię na lody, jak będziemy szli na plażę? –
zapytał słodko rodzica.
– No nie wiem… A zasłużyliście?
– Ja tak! – krzyknął radośnie malec.
– A ciocia? – uniósł brwi do góry, spoglądając na blondynkę.
– Nie wiem. – zaśmiała się – Ale ja nie potrzebuję lodów, bo jeszcze
przytyję i co wtedy?
– No tak, nie chcielibyśmy, by zamiast tej wąskiej talii pojawił się
wielki bebzoł. – Ari posłała mu mordercze spojrzenie – Ale sądzę, że jedna
porcja ci nie zaszkodzi, ciociu. – cmoknął powietrze – No to jakie smaki
chcecie?
– Guma balonowa! – zarządził Junior.
– A ty, piękna?
– A wiesz, że też? – zachichotała.
– Serio? – zdziwił się – No okay. W takim razie trzy razy po dwie
gałki o smaku gumy balonowej, poproszę – złożył zamówienie w okienku.
Po kilku chwilach
ruszyli w dalszą drogę, zajadając się kolorowymi lodami. Chłopczyk kroczył
wesolutko z przodu, a piłkarz objął delikatnie Polkę w pasie. Czuł się
cholernie dobrze ze świadomością, że towarzyszyła mu tak piękna kobieta. Od początku
miał wielkie nadzieje co do tego wyjazdu. Liczył, że to ich w jakiś sposób
zbliży, ale zdał sobie sprawę, że zbyt natarczywym zachowaniem mógłby spłoszyć
Polkę. I to właśnie dlatego zajął wspólny pokój z synkiem, a Hakowska spała w
innym niż on pomieszczeniu. Chociaż i tak cały czas o niej śnił.
Po zajęciu miejsc
na słonecznej plaży trzylatek od razu złapał za rękę swojego ojca i obaj
pobiegli się ochłodzić. Blondynka usiadła i wyjęła z torebki telefon w celu
zrobienia kilku zdjęć. Najpierw wykonała parę ujęć swoim towarzyszom, beztrosko
taplających się w lazurowej wodzie, po czym pomachała im z uśmiechem i zrobiła
sobie jeszcze kilka selfie. Jedno z nich dodała na Instagram.
loba_rubia12 La caliente del sol que se te metió y no
te deja quieta, Nena RBJIü #danzakuduro #ibiza #sol #playa #arena
#mar #paraiso #paradaise
Nie musiała długo
czekać, by zobaczyć pierwsze serduszka i komentarze. Zaczęła je przeglądać i z
tego wszystkiego nawet nie zauważyła powrotu Francisco x2.
_rl9 A Tobie tam nie za dobrze? ;p
loba_rubia12 @_rl9 W sam raz!
:D
annalewandowskahpba
Za rok jedziemy
tam razem! <3
loba_rubia12 @annalewandowskahpba
Bankowo! I z Klarcią <3 <3
manuelneuer hübsch! :*
loba_rubia12 @manuelneuer Danke! :*
rodrigogalveztattoo Que bonito! Pero cuidado con el tatuaje ;)
loba_rubia12 @
rodrigogalveztattoo Vale, maestro ;*
sergioramos Ay caliente, caliente!! #sexy
loba_rubia12 Besos a tu #sexy
mama! :*
kingarturo23oficial Me gusta, chica!
loba_rubia12 @kingarturovidal23oficial
Me gusta también!
georginagio Preciosa! Hermosa! Hot! Te extraño, rubia!
<3
loba_rubia12 @georginagio Nos
vemos en 2 dias, negra! <3
iscoalarcon Simplemente #amor <3 Mujer más guapa en
Ibiza!
Dziewczyna spojrzała z ukosa na Alarcóna, po czym postanowiła mu
odpisać. A co, niech się pomęczy.
loba_rubia12 @iscoalarcon No
me mientes, espantajo!r
– Ale że co? – odezwał się nagle brunet –
Że brzydki jestem? – zmarszczył brwi.
– Nieeeeeee – próbowała udawać poważną, ale zaczęła się głośno śmiać.
– Nie rozmawiam z tobą – oburzył się i odwrócił do niej tyłem.
– Iscooo. – westchnęła, gdy nie zaregował, po czym przysunęła się do
niego bliżej i objęła go ramieniem – Nie jesteś brzydki.
– Właśnie tak napisałaś na Instagramie – prychnął.
– Oj nooo. – jęknęła – Ty nie jesteś brzydki, ale ta broda odbiera ci
uroku i urody – wyznała.
– Co? – przewrócił się na drugi bok – Nie podoba ci się moja broda?
– Noooooo – przeciągała, ale w końcu dodała – tak.
– To nie można tak było od razu? – wyszczerzył się – Ogolę się, jak
wrócimy do hotelu, skarbie.
– Serio? – zdziwiła się – Dlatego, że mi się nie podoba?
– Dla ciebie wszystko – cmoknął ją w nos i zaczął opowiadać historyjkę
z jego ostatniego pobytu na Ibizie z kumplami.
***
Z mokrymi po
prysznicu włosami postanowiła wyjść na balkon. Na dworze zdążył już zapaść
zmrok. Uliczki rozświetlał gąszcz latarni ustawionych po bokach. W oddali
mieniły się neony klubów, które dopiero zaczynały tętnić życiem. W kolejce do
wejścia ustawiały się coraz dłuższe kolejki, a przytłumiona muzyka sączyła się
w powietrzu. Morza nie było już widać, ale nadal było je słychać, jeśli ktoś
się postarał. Delikatny wietrzyk owiewał twarz dziewczyny. Zadrżała, gdy
poczuła na talii silne dłonie.
– Mały już zasnął – obrócił ją do siebie przodem.
– To dobrze. Ma za sobą kolejny dzień pełen wrażeń. – posłała mu szeroki
uśmiech – To zoo było świetnym pomysłem.
– A ty? – zapytał.
– Co ja? – nie zrozumiała.
– Czy podoba ci się ten spędzony czas? Tutaj? Z nami? Ze mną?
– Tak, Isco. Bardzo się cieszę, że tu z wami przyjechałam. Dziękuję za
zaproszenie. – chciała dać mu buziaka w policzek, ale wtedy piłkarz się
poruszył, złączając w efekcie ich usta. Przesunął jedną dłoń na jej szyję i
pogłębił pocałunek – Isco. – odsunęła się od niego – Przepraszam, ale…– nie dał
jej dokończyć.
– Nie, to ja przepraszam. Po prostu nie mogłem już dłużej wytrzymać.
Wybacz – odrzekł i czym prędzej udał się do swojego pokoju. Ariadna oparła się
o barierkę i patrzyła tępo w miejsce, w którym zniknął brunet. Nie miała
pojęcia, czy postąpiła dobrze, czy źle odtrącając Francisco. Podobał jej się.
Świetnie czuła się w jego towarzystwie. Sprawiał, że się uśmiechała. Pokazywał,
że mu na niej zależy, ale… Ale ciągle w niej tliła się taka maleńka iskierka
nadziei związana z powrotem do jej życia Rafinhi i ich happy endem.
– Chrzanić to! – powiedziała sama do siebie. Delikatnie złapała za
klamkę od pokoju mężczyzn i otworzyła, chcąc porozmawiać ze starszym z nich.
Ale to, co tam zobaczyła, rozczuliło ją w jednej sekundzie. Mały Isco leżał na
boku wtulony w leżącego na plecach dużego Isco. Obaj mieli lekko rozchylone
usta i słodko spali. Dziewczyna podświadomie się uśmiechnęła. Podeszła do łóżka
oraz przykryła ich prześcieradłem, by nie zmarzli – w końcu klimatyzacja była
włączona. Pochyliła się i złożyła pocałunek na czole malca, a następnie jego
ojca. Pogłaskała piłkarza po policzku, który nie był już zarośnięty. Musnęła go
tam delikatnie ustami i najciszej jak się dało opuściła pomieszczenie.
Ich czas na
wyspie powoli dobiegał końca. Rajskie życie bez jakichkolwiek trosk miało
zastąpić to prawdziwe, pełne niespodzianek życie w Madrycie.
***
I'm back!
Uznałam, że trzeba należycie pożegnać ten rok, który cholernie dał mi się we znaki. A więc żegnam go całkiem nowiutkim i jeszcze cieplutkim rozdziałem. :D
Ten rok był dla mnie ciężki z wielu powodów. Dzisiaj usiadłam do pisania po raz pierwszy od dłuższego czasu - jakieś kilka miesięcy? Co prawda w międzyczasie pisałam, lecz coś zupełnie innego - Ci, którzy obserwują mnie na Ig albo są ze mną w ściślejszym kontakcie wiedzą, że jest pewien secret project, nad którym pracuję sobie powolutku i cichutko. ;)
Nie wiem, czy rozdział mi wyszedł, ale cieszę się przynajmniej z tego, że byłam w stanie napisać cokolwiek!
Wiem, że dużo tu Isco, ale... No coż. Bywa! ;p
Kolejne dwa rozdziały (tak, mam je już napisane!) to będą rozdziały powrotów.
Czy Was czymś zaskoczę? Być może!
Czy czekacie i się cieszycie? Mam nadzieję!
Życzę zarówno Wam, jak i sobie, by 2018 był lepszy niż jego poprzednik. ✊✌
A teraz mogę zasiąść sobie spokojnie w fotelu i czekać na Wasze komentarze. 💙💖
* wers tytułowy - "I know you" Skylar Grey
cytat z opisu Ariadny - "Danza kuduro"Lucenzo ft. Don Omar
Rozdział Ci wyszedł, kochana.
OdpowiedzUsuńTak bardzo tęskniłam za tym opowiadaniem, że tym bardziej cieszę się z nowego rozdziału. Isco to naprawdę dobry, kochany i opiekuńczy facet, ale jak widać wszelkie znaki na niebie wskazują, że nie ma co liczyć na związek z naszą bohaterką.
Czekam. Cieszę się. I nie wiem co jeszcze. :D
Szczęśliwego Nowego! <3
Ślę całusów 102!
Isco raczej nie podda się tak łatwo, ale to się jeszcze okaże. :D
UsuńSama się cieszę z tego, że wróciłam! W piątek pojawi się rozdział na drugim blogu, a może i tutaj coś jeszcze w tym tygodniu. ;*
Cieszę się, że po dłuższym czasie oczekiwania, pojawił się nowy rozdział. 😀
OdpowiedzUsuńMimo świetnej atmosfery panującej na Ibizie. Ari nie dała się porwać szaleństwu i zapomnieć o swojej wielkiej miłości.
Isco mimo swoich starań, będzie się musiał się chyba pogodzić z porażką. W końcu serce nie sługa i nie da się zmusić do miłości.
Nie mogę się już doczekać, tych zapowiedzianych powrotów.
Życzę weny i czekam na kontynuację. 😄
Powroty będą. I może nawet momenty w ruszenia? ;D
UsuńJEZU W KOŃCU! WRÓCIŁA KRÓLOWA NA SZCZYT!♥ Moje opowiadanie się chowa do twojego,kompletnie...NO BA 1000 RAZY twoje moje przerasta i zżera od środka ciekawość na kolejne! a tak PS. to co to za ten secret project?
OdpowiedzUsuńKrólowa?! :o Ojej, jest mi niezmiernie miło! <3
UsuńCo do secret project... Jest w trakcie tworzenia i dopóki nie będę pewna, że coś poważnego z tego wyniknie, to nie będę chciała się tym chwalić. - mam nadzieję, że się nie obrazie :D Na pewno będziecie pierwsze, które się o wszystkim dowiedzą. <3
A jeśli chcesz wiedzieć coś więcej na temat secret project, to rąbka tajemnicy uchylam na instagramie. :) Zapraszam! <3
UsuńJak wracać to tylko w dobrym stylu ;-) Warto było czekać tak długo ;-) Jak ty to robisz że zostawiasz nutkę niepewności w czytelniku, która sprawia, że aż chce się wracać do Twojego opowiadania? Czekam na next i życzę weny na ten 2018 rok :*
OdpowiedzUsuńDziękuję! ;*
Usuń:*
UsuńHejka!
OdpowiedzUsuńCzytam twoje opowiadanie od niedawna i muszę przyznać ... Cholernie mi się podoba :*
Jestem bardzo ciekawa jak to będzie miedzy Isco a Ajką, czy będą razem czy może jednak wróci Rafa i wszystko będzie piękne jak dawniej, sama nie wiem co o tym myśleć ,ale...
Wiem , że z niecierpliwością czekam na kolejny rozdział tej jakże cudownej opowieści , a tymczasem przenosze się na twoje drugie opowiadanie ! :) :*
Jej, bardzo mi miło! :D
UsuńTen komentarz został usunięty przez autora.
UsuńZapraszam na mojego nowego bloga z Shakirą i Maluma :)
OdpowiedzUsuńhttps://chantajeshakiramaluma.blogspot.com/2018/02/prologo.html#comment-form